Nie wiem, czy też macie takie odczucie, ale coraz więcej ludzi wydaje się zmęczonych ciągłym tempem życia i przebodźcowaniem. Nawet kiedy człowiek ma chwilę wolnego, trudno naprawdę odpocząć i wyciszyć głowę. Właśnie dlatego zacząłem interesować się tematami związanymi z duchowością i rozwojem wewnętrznym. Szczególnie ciekawy wydał mi się temat
przebudzenie świadomości, bo wygląda na to, że wiele osób szuka dzięki temu większego spokoju i lepszego kontaktu ze sobą. Najbardziej zastanawia mnie to, czy człowiek faktycznie może nauczyć się bardziej świadomie przeżywać codzienność i mniej przejmować rzeczami, na które nie ma wpływu. Ciekawi mnie też, czy ktoś tutaj próbował bardziej świadomie pracować nad sobą i zauważył jakieś realne zmiany w swoim nastawieniu albo samopoczuciu?