Siema. Muszę się trochę wyżalić i przy okazji podpytać o radę, bo już mnie krew zalewa. Kupuję te tanie paczki ogniw w marketach na kosze i mam wrażenie, że jakość spadła tragicznie. Wkładam nówki do ciśnieniomierza albo do myszki, a po dwóch tygodniach znowu świeci się kontrolka rozładowania. To jest jakaś porażka. Chcę z tym skończyć i kupić jakiś sensowny zasilacz oraz zestaw pojemnych ogniw. Zastanawiam się tylko, czy zwykły popularny
akumulator w standardzie AA da radę w urządzeniach o wyższym poborze prądu, czy trzeba szukać czegoś ze specjalnej serii dedykowanej do wysokie obciążenia? Jakie macie doświadczenia z ładowarkami procesorowymi, warto dopłacać do takich z wyświetlaczem i miernikiem pojemności, czy wystarczy najprostsza wtykana do gniazdka?