Siemanko. Za jakiś czas żegnamy kolegę z pracy, który przechodzi do innej firmy. Pracowaliśmy razem kilka lat, więc chcielibyśmy zrobić mu coś od całego zespołu, ale raczej w formie symbolicznego prezentu. Nie chcemy kupować kolejnego alkoholu czy jakiegoś przypadkowego gadżetu z napisem „najlepszy pracownik”, bo to zupełnie nie jego klimat. Zresztą znamy się na tyle dobrze, że taki zbyt oficjalny prezent byłby trochę dziwny. Ktoś podesłał nam
https://uznanie.pl/ jako miejsce, gdzie można znaleźć różne drobne upominki na takie okazje. Przejrzałem kilka propozycji i chyba właśnie niewielka pamiątka od całej ekipy mogłaby być najlepsza. Można do tego dorzucić kartkę, gdzie każdy coś napisze, i już robi się z tego bardziej osobista rzecz. Myśleliśmy też o wspólnym zdjęciu, tylko nie wiem, czy nie zaczynamy z tego robić małego albumu pożegnalnego. Ciekawi mnie, jak inni rozwiązują takie sytuacje. Czy przy odejściu kogoś z zespołu składacie się na jeden większy prezent, czy każdy daje coś osobno? I co waszym zdaniem jest fajniejsze: rzecz praktyczna, coś zabawnego czy właśnie mała pamiątka związana z pracą i ludźmi z zespołu? U nas odejście jest raczej w dobrej atmosferze, więc prezent też powinien być taki - bardziej „powodzenia dalej” niż oficjalne pożegnanie.