Czołem, otwieram wątek, bo wydaje mi się, że sporo osób na forum może być w podobnej sytuacji. Mam hipotekę ze zmiennym oprocentowaniem i od kilku tygodni czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce na temat wygaszania dotychczasowych wskaźników. Natknąłem się na zestawienie, w którym opublikowano
aktualny WIBOR w bezpośrednim odniesieniu do nowej stawki. Z tego co widzę, wyliczenia oparte na transakcjach jednodniowych dają nieco inny obraz sytuacji niż to, do czego przywykliśmy przez lata. Zastanawiam się jednak, na ile te nowe wartości będą podatne na nagłe zawirowania w gospodarce. Myślicie, że zmiana metodyki wyznaczania stawek rzeczywiście zwiększy bezpieczeństwo nas, jako kredytobiorców, czy to po prostu zmiana nazwy i zmiana szyldu, a zasady gry pozostaną dokładnie takie same?